Ślub
Dzwony biją jak szalone, marsz weselny w uszach brzmi. Młody Mężu przytul Żonę, niechaj cała ziemia grzmi. Młoda Żono przytul Męża, twej miłości barwny kwiat. Nie potrzeba Wam oręża, u stóp macie cały świat.
Dzisiaj ślub Wasz, Państwo Młodzi. W takim dniu się zawsze godzi życzyć szczęścia dni rozlicznych i gromadki dzieci ślicznych. Tylko one sprawić mogą, że nad życia trudną drogą, pośród smutków, zawsze, wszędzie, słońce Wam świeciło będzie.
Święta dziś chwila Nadobna Paro! Z miłością szczerą, co w sercach płonie u stóp ołtarza klękacie z wiarą, Kapłan nad Wami podnosi dłonie. Bądźcie szczęśliwi! To dwa wyrazy, z których niech cała przyszłość się złoży, przyszłość pomyślna, czysta, bez skazy...
Bądźcie dla siebie i ziarnem pieprzu, i szczyptą soli. I tym, co cieszy, i tym, co boli. Trwajcie razem, gdy miłość w rozkwicie i gdy ku jesieni swe kroki skieruje życie. Niech miłość Wasza, jak wino, nabiera z dniem każdym mocy i słodyczy.
Szlocha mama, szlocha tata, łezki widać w oczach brata. Siostra też ze szczęścia płacze, a Pan młody? W górę skacze! I ogromnie się raduje. Panna młoda mu wtóruje. Bo nim trzy kwadranse miną, jedną staną się rodziną.
Życzę wszystkiego, czego Wam trzeba: autostrady wiodącej do nieba bez żadnych ograniczeń prędkości, do tego jeszcze ogromu radości z każdego, coraz szczęśliwszego dnia, który spełnia Wasze marzenia.




